Ewa, Grzegorz, Ania & Basia | sesja rodzinna lifestyle | Józefosław

Bardzo lubię sesje rodzinne z nieco starszymi dziećmi, bo choć mam wiele tricków i zabaw w zanadrzu to ich pomysły nie mają sobie równych i często mnie samą potrafią zaskoczyć. Szaleństwa z tatą, tańce, śpiewy, skoki po łóżku – podczas takich sesji dzieje się tak dużo, że moim zadaniem jest ten chaos nieco kontrolować i wyłowić z niego te najpiękniejsze momenty, które zostaną z Wami na zdjęciach.

Czasem już po rozmowie telefonicznej przed sesją czuję, że będzie pięknie. Tak było tym razem i moja intuicja mnie nie zawiodła. Od wejścia powitała mnie rezolutna Ania, oprowadziła mnie po mieszkaniu pokazując, gdzie możemy robić zdjęcia. Na początku nawet liczyła ile zdjęć już zrobiłam, ale później straciła rachubę. I wcale się jej nie dziwię, bo powstało ich całkiem sporo, ale przy tak cudownej rodzinie nie dało się inaczej. A malutka Basia była bardzo dzielna, tylko z tego co słyszałam potem zrobiła sobie dłuższą drzemkę, żeby się zregenerować po sesji. I to też zdarza się dość często, ale ten wysiłek podczas sesji rekompensują piękne wspomnienia na lata.

Sami zobaczcie jak może wyglądać klasyczna sesja rodzinna w domu. Zapraszam do oglądania!

Jeśli chcielibyście zobaczyć podobne sesje rodzinne to zajrzyjcie do tych trzech wpisów: TUTAJTUTAJ lub TUTAJ.

A jeśli marzy Wam się taka sesja dla Waszej rodziny to zapraszam do kontaktu.

SHARE